Pan Marek w czwartek jeździł ze swoimi dziećmi na łyżwach. Skręcił kostkę, bo wpadł w dziurę. - Tak przygotowane lodowisko to sabotaż, żeby mieszańcy tu nie przychodzili - żali się czytelnik. W piątek tafla lodu była już gładka jak szkło.
Pan Marek w czwartek jeździł ze swoimi dziećmi na łyżwach. Skręcił kostkę, bo wpadł w dziurę. - Tak przygotowane lodowisko to sabotaż, żeby mieszańcy tu nie przychodzili - żali się czytelnik. W piątek tafla lodu była już gładka jak szkło.